Przejdź do głównej zawartości

Świat zmysłów, czyli wstęp do integracji sensorycznej

  Otaczający nas świat jest bogaty w kolory, kształty, dźwięki i zapachy. Człowiek poznaje świat za pomocą układów sensorycznych, czyli układów zmysłowych, czy jeszcze inaczej systemów zmysłowych. Wszyscy potrafimy wymienić pięć podstawowych zmysłów występujących u człowieka, za pomocą których odbierane są informacje z otaczającego nas środowiska. Są to: wzrok, słuch, węch, smak i dotyk. 


 Oprócz wymienionych, istnieją jeszcze inne układy sensoryczne: 

układ przedsionkowy (nazywany zmysłem równowagi) – informujący o ruchu i sile grawitacji,

- układ proprioceptywny (inaczej zmysł kinestetyczny) – odbierający informacje ze stawów i mięśni, 

układ interoceptywny (wewnętrzny, trzewny) – wykrywający zmiany w narządach wewnętrznych. 


 Właśnie rozpoczął się rok szkolny. Co robić, jeśli Twoje dziecko ma problemy z nauką, nie może się skupić, jest nadpobudliwe, nadmiernie ruchliwe, nie potrafi usiedzieć w miejscu? A może wraca ze szkoły, przedszkola czy żłobka zmęczone, skarży się, że jest za głośno, nadmiernie reaguje na dźwięki otoczenia? Bardzo mocno się przytula, wręcz wiesza na innych, nie lubi mycia i czesania włosów, obcinania paznokci, a metki zawsze trzeba wycinać? 


 Sprawdź, co możesz zrobić, aby mu pomóc! 


 Metoda Integracji sensorycznej (w skrócie SI) powstała w Stanach Zjednoczonych w latach 60 XX wieku. Jej autorką jest Jean Ayres, psycholog i terapeutka zajęciowa. W Polsce integracja sensoryczna jest stosunkowo nową metodą terapeutyczną, która ma coraz więcej zwolenników i cieszy się dużą popularnością. 


 Zaburzenia integracji sensorycznej mogą pojawić się już u niemowląt. Rodziców powinna zaniepokoić sytuacja, kiedy dziecko odpycha bliskich, nie lubi być przytulane, nie potrafi się uspokoić w trakcie ssania smoczka i irytuje się w trakcie przebierania, bardzo dużo płacze, ma problemy z zachowaniem rytmu snu i czuwania czy z rozszerzaniem diety. Objawy nasilają się w wieku przedszkolnym i szkolnym. 




 
Pierwszym, bardzo istotnym krokiem jest przeprowadzenie diagnozy procesów SI. Jeżeli wykaże ona
problemy w przetwarzaniu bodźców w zakresie wtedy zalecane jest rozpoczęcie terapii. Diagnoza pozwala odpowiednio dobrać działania terapeutyczne. Zazwyczaj na pierwsze efekty prawidłowo prowadzonych zajęć połączonych z zadaniami wykonywanymi w domu nie trzeba zbyt długo czekać. Zajęcia powinny być prowadzone indywidualnie, przez wykwalifikowanego terapeutę.


 Specjalne zajęcia odbywają się z wykorzystaniem huśtawek, drabinek gimnastycznych, lin, deskorolek i innych sprzętów wpływają na poprawę pracy ośrodkowego układu nerwowego, zwiększenie koncentracji i koordynacji ruchowej oraz wzrokowo-ruchowej. Na zajęciach dzieci ćwiczą głównie te obszary, które wymagają usprawnienia. Są to zajęcia na których podąża się za dzieckiem, terapia poprzez zabawę. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wasze ulubione warsztaty - malarstwo połączone z arteterapią 🪁🎨

 Warsztaty malarskie połączone z arteterapią mają niezwykle pozytywny wpływ na rozwój dzieci. Przede wszystkim, malowanie pozwala dzieciom wyrazić swoje emocje i myśli w sposób, który jest dla nich naturalny i intuicyjny. Dzięki temu mogą lepiej zrozumieć siebie i swoje uczucia, co jest kluczowe dla ich zdrowia psychicznego.  Kolejnym ważnym aspektem jest rozwijanie kreatywności. Dzieci, które uczestniczą w takich warsztatach, uczą się myśleć poza schematami, co może przynieść korzyści w wielu dziedzinach życia. Kreatywność jest nie tylko ważna w sztuce, ale także w nauce, technologii i codziennym rozwiązywaniu problemów.  Warsztaty malarskie wspierają również rozwój motoryki małej. Malowanie wymaga precyzyjnych ruchów ręki, co pomaga w rozwijaniu koordynacji i sprawności manualnej. Te umiejętności są niezbędne w codziennych czynnościach, takich jak pisanie czy ubieranie się.  Nie można zapomnieć o aspekcie społecznym. Warsztaty arteterapeutyczne często odbywają się ...

Sierpień – miesiąc pożegnań i początków

 Sierpień to miesiąc o dwóch twarzach. Jeszcze ciepły, jeszcze słoneczny, ale już jakby z cieniem tęsknoty w powietrzu. Pachnie dojrzałymi owocami, sianem i suchą trawą. W jego dniach kryje się coś ulotnego – świadomość, że coś się kończy, że zaraz trzeba będzie wrócić do obowiązków, codzienności i sztywnych ram kalendarza.  To ostatni moment, by zasmakować lata w pełni. Ostatni grill na działce, ostatni wieczór nad jeziorem z bosymi stopami w chłodnej wodzie, ostatni raz, gdy dzieci biegają po podwórku bez zegarka w ręce. W sierpniu zachody słońca robią się intensywniejsze, jakby chciały na zapas wynagrodzić nam to, co nadchodzi. I nawet jeśli dni są jeszcze gorące, to poranki i wieczory mają już w sobie coś jesiennego – chłód, który przypomina o swetrach czekających w szafie.  Dla wielu sierpień to czas lekkiej melancholii. Wakacje zmierzają ku końcowi, dzieci przygotowują się do szkoły, dorośli wracają do pracy po urlopach. Walizki się rozpakowuje, zdjęcia z wyjazdów z...

Ostatki

 Ostatki, znane również jako zapusty, to czas hucznego świętowania tuż przed Wielkim Postem, trwającym 40 dni i poprzedzającym Wielkanoc. Tradycja obchodów ostatków sięga starożytności, gdy święta były związane z kultem płodności i nowego życia, a także z cyklami rolniczymi. W różnych kulturach i religiach ten czas był okazją do radosnych biesiad, tańców i zabawy, zanim nadejdzie okres postu i refleksji.  W Polsce ostatki mają swoje korzenie w obrzędach słowiańskich, które były mocno związane z cyklami przyrody i rolnictwem. W czasach pogańskich świętowano koniec zimy i nadejście wiosny, a obrzędy te były połączone z odprawianiem rytuałów mających na celu zapewnienie urodzaju. Chrześcijaństwo zaadaptowało te obrzędy, nadając im nowe znaczenie i wpisując je w kalendarz liturgiczny.  Ostatki w Polsce obchodzone są na różne sposoby, w zależności od regionu. Na wsiach popularne były tzw. kuligi, czyli przejażdżki saniami, podczas których odwiedzano sąsiadów, śpiewano ludowe p...