Święty Mikołaj przynosi prezenty na Wigilię do większości polskich domów. Gdy tylko o nim pomyślimy, widzimy siwobrodego mężczyznę z dużym brzuchem w czerwonym płaszczu i czapce z białym pomponem. Ale w wielu regionach naszego kraju darczyńcą świątecznych upominków jest inna postać.
Tradycja dawania prezentów łączy się bezpośrednio z historią o trzech Mędrcach ze Wschodu, którzy przynieśli dary nowo narodzonemu Jezusowi. Jest ona obecna szczególnie w krajach śródziemnomorskich. Właśnie z tego powodu hiszpańskie dzieci otrzymują prezenty dopiero 6 stycznia, czyli w dzień Trzech Króli.
W okresie PRL-u, gdy półki sklepowe świeciły pustkami, dzieci na gwiazdkę otrzymywały pomarańcze i mandarynki. Tylko nieliczni mogli zafundować swoim maluchom szmaciane lalki, misie, koniki na biegunach oraz drewniane zabawki. Z biegiem lat drobne prezenty zaczęto zmieniać na bardziej wyszukane upominki. Dziś już nikogo nie dziwi misternie zapakowany smartfon czy tablet na gwiazdkę.
Święty Mikołaj to zdecydowanie najpopularniejsza postać przynosząca dzieciom prezenty. Wedle wyobrażeń przybywa on na saniach z dalekiej i mroźnej Laponii. Tam przez cały rok z pomocnikami zajmuje się pakowaniem zabawek. W swoim worku skrywa puzzle i gry, zdalnie sterowane auta, lalki, pluszowe misie i wiele innych upominków dla dzieci i dorosłych. Mikołaj obchodzi swoje święto 6 grudnia, ale odwiedza dzieci również 24 grudnia.
Drugą najpopularniejszą postacią, która przynosi prezenty, jest Gwiazdor. To on odwiedza domy na Kujawach, Lubelszczyźnie, Pałukach, Kaszubach, Pomorzu Zachodnim i w Wielkopolsce. Tereny, na których jest znany, to obszar dawnego zaboru pruskiego. Choć współcześnie wygląda identycznie jak Święty Mikołaj, to w przeszłości nosił baranicę i futrzaną czapkę. Jego twarz była natomiast skrywana pod maską lub sadzą. Gwiazdora powinny się bać niegrzeczne dzieci. Jeśli w minionym roku nie zachowywały się dobrze, to pod choinką zamiast prezentu mogą znaleźć rózgę.
Południowa Polska zna aż trzy postacie, które przynoszą prezenty pod choinkę. W różnych jej częściach mieszają się trzy tradycje. Młodsi i starsi mieszkańcy Małopolski oraz Śląska Cieszyńskiego czekają na przybycie Aniołka. To postać, której nie można dostrzec gołym okiem. Wysłannik niebios zostawia prezenty w wieczór wigilijny, a następnie błyskawicznie ucieka, aby spełniać resztę swoich obowiązków. Skąd taki zwyczaj? Prawdopodobnie Aniołek roznoszący prezenty wywodzi się z terenów dawnej Galicji.
W województwie śląskim i nie tylko, bo również w rejonach świętokrzyskiego i opolskiego rozdawaniem prezentów zajmuje się Dzieciątko. Jest ono symbolem narodzonego Jezusa. Ten zwyczaj przybył do Polski z Czech, a zakorzenił się także na Słowacji i na Węgrzech. Dzieciątko obdarowuje prezentami również protestantów w niektórych regionach krajów niemieckojęzycznych.
Za to na Dolnym Śląsku i na Opolszczyźnie prezenty przynosi Gwiazdka. Podobno ta tradycja wzięła się z nazywania tym mianem bożonarodzeniowych podarków. Gwiazdka pierwotnie pojawiała się w świątecznych opowiastkach, aż do momentu, gdy została postacią przynoszącą prezenty.
Utożsamiany z komunistycznym odpowiednikiem Świętego Mikołaja, Dziadek Mróz jest jednak postacią o wiele starszą niż komunizm. Wywodzi się ze wschodnio słowiańskiego folkloru. Właściwie to rówieśnik naszego Gwiazdora, który również znany był Słowianom.
Na początku swej kariery Dziadek Mróz nie miał nic wspólnego z dobroduszną, obdarowującą prezentami postacią. W noszonym na plecach worku, zamiast darów, przetrzymywał porwane dzieci. Aby je odzyskać, rodzice musieli ofiarować prezent. Dopiero później tradycja uległa takim przeobrażeniom, że utrzymały się w niej prezenty, a zmieniło na korzyść oblicze Dziadka Mroza. Wyglądem postać przypomina Mikołaja, ma długi płaszcz oraz siwą brodę. Pojawia się zwykle w towarzystwie Śnieżynki, która jest jego wnuczką. W Polsce odwiedza przede wszystkim mieszkańców terenów wschodnich.





Komentarze
Prześlij komentarz