Przejdź do głównej zawartości

Tradycja Wielkiego Postu

 Wielki Post to w Kościele katolickim wyjątkowy czas. Od samego początku chrześcijaństwa miał ogromne znaczenie, choć nie trwał wówczas 40 dni, a... 40 godzin. Obejmował wtedy dwa dni poprzedzające Wielkanoc, Wielki Piątek i Wielką Sobotę, a następnie wydłużono go do tygodnia. Dopiero od 325 roku ustanowiono, że Wielki Post trwa 40 dni.


 Jest to czas pokuty, wyciszenia, przygotowania się do głębokiego przeżycia Świąt Wielkanocnych. W tym czasie należy pościć, nie wolno urządzać zabaw oraz wesel. W dawnej Polsce w czasie Wielkiego Postu nie jadano mięsa, tłuszczy, a nawet nabiału. Jadano głównie żur, ziemniaki, gotowaną rzepę, chleb oraz śledzie.



 Myśląc o wielkopostnych zwyczajach staropolskich, warto pamiętać, że Wielki Post wypada zawsze w okresie przedwiośnia, na przednówku, kiedy to stopniowo kończyły się zgromadzone w spiżarniach zapasy, a na nowe płody długo trzeba było jeszcze czekać. Kalendarz liturgiczny niemal idealnie wpasował się w roczny cykl pór roku, ludziom zaś łatwiej było znosić niedobory żywności, gdy wiązało się to z intencją religijną.


 Wielki Post rozpoczynał się oczywiście w Środę Popielcową, zwaną w czasach staropolskich Wstępną Środą, gdyż rozpoczynała ona okres przygotowań do Wielkanocy. Dopiero nad ranem cichły zapustne zabawy, do domów wracały korowody przebierańców i stopniowo wyciszanej przez starszych rozbawionej młodzieży. Za to panie domu od świtu nadzorowały kuchnie, gdzie służba starannie szorowała naczynia, usuwając z nich wszelkie ślady tłuszczu.


 W Środę Popielcową szczególnym wyrazem pokazania swojej chęci do nawrócenia jest posypywanie głów popiołem. Obrzęd ten odprawiany jest podczas każdej mszy świętej. Skąd bierze się popiół? Pochodzi on z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedniego roku. Ma to przypominać, że radosne i piękne przyjmowanie Chrystusa u ludzi, czas szybko zamienia w popiół.


 Do dawnych tradycji wielkopostnych zalicza się tzw. półpoście. W połowie Wielkiego Postu radowano się i urządzano huczne zabawy. Obchodzono wówczas także zwyczaj ''wybijania półpościa'', kiedy to młodzi chłopcy rozbijali garnki z popiołem o drzwi domostw, w których mieszkały panny. Stąd też potoczna nazwa tego dnia, czyli Dzień Garkotłuka. Następnego dnia wracał nastrój powagi i wyciszenia. 


 Te praktyki wielkopostne jednak nie przetrwały do naszych czasów, podobnie zresztą jak:

-publiczne pokuty grzeszników,

-podkreślanie ascetycznego charakteru Wielkiego Postu skromnym strojem w ciemnych kolorach,

-zdejmowanie firanek z okien, chowanie serwetek, poduszek i innych dekoracji. 


 Wciąż też popularne są ''postanowienia wielkopostne'', które mają pomóc pokonać pewną słabość, ćwiczyć się w doskonaleniu. Można nawet spotkać się z takim określeniem postanowień wielkopostnych jak ''duchowa siłownia''. 


 Przyjmuje się, że okres postu kończy się w Wielki Czwartek. W tym roku będzie to 28 marca, ale należy pamiętać, że to nie oznacza końca całego okresu postnego. W Wielki Piątek i Wielką Sobotę wiernych obowiązuje post paschalny. 






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wasze ulubione warsztaty - malarstwo połączone z arteterapią 🪁🎨

 Warsztaty malarskie połączone z arteterapią mają niezwykle pozytywny wpływ na rozwój dzieci. Przede wszystkim, malowanie pozwala dzieciom wyrazić swoje emocje i myśli w sposób, który jest dla nich naturalny i intuicyjny. Dzięki temu mogą lepiej zrozumieć siebie i swoje uczucia, co jest kluczowe dla ich zdrowia psychicznego.  Kolejnym ważnym aspektem jest rozwijanie kreatywności. Dzieci, które uczestniczą w takich warsztatach, uczą się myśleć poza schematami, co może przynieść korzyści w wielu dziedzinach życia. Kreatywność jest nie tylko ważna w sztuce, ale także w nauce, technologii i codziennym rozwiązywaniu problemów.  Warsztaty malarskie wspierają również rozwój motoryki małej. Malowanie wymaga precyzyjnych ruchów ręki, co pomaga w rozwijaniu koordynacji i sprawności manualnej. Te umiejętności są niezbędne w codziennych czynnościach, takich jak pisanie czy ubieranie się.  Nie można zapomnieć o aspekcie społecznym. Warsztaty arteterapeutyczne często odbywają się ...

Sierpień – miesiąc pożegnań i początków

 Sierpień to miesiąc o dwóch twarzach. Jeszcze ciepły, jeszcze słoneczny, ale już jakby z cieniem tęsknoty w powietrzu. Pachnie dojrzałymi owocami, sianem i suchą trawą. W jego dniach kryje się coś ulotnego – świadomość, że coś się kończy, że zaraz trzeba będzie wrócić do obowiązków, codzienności i sztywnych ram kalendarza.  To ostatni moment, by zasmakować lata w pełni. Ostatni grill na działce, ostatni wieczór nad jeziorem z bosymi stopami w chłodnej wodzie, ostatni raz, gdy dzieci biegają po podwórku bez zegarka w ręce. W sierpniu zachody słońca robią się intensywniejsze, jakby chciały na zapas wynagrodzić nam to, co nadchodzi. I nawet jeśli dni są jeszcze gorące, to poranki i wieczory mają już w sobie coś jesiennego – chłód, który przypomina o swetrach czekających w szafie.  Dla wielu sierpień to czas lekkiej melancholii. Wakacje zmierzają ku końcowi, dzieci przygotowują się do szkoły, dorośli wracają do pracy po urlopach. Walizki się rozpakowuje, zdjęcia z wyjazdów z...

Ostatki

 Ostatki, znane również jako zapusty, to czas hucznego świętowania tuż przed Wielkim Postem, trwającym 40 dni i poprzedzającym Wielkanoc. Tradycja obchodów ostatków sięga starożytności, gdy święta były związane z kultem płodności i nowego życia, a także z cyklami rolniczymi. W różnych kulturach i religiach ten czas był okazją do radosnych biesiad, tańców i zabawy, zanim nadejdzie okres postu i refleksji.  W Polsce ostatki mają swoje korzenie w obrzędach słowiańskich, które były mocno związane z cyklami przyrody i rolnictwem. W czasach pogańskich świętowano koniec zimy i nadejście wiosny, a obrzędy te były połączone z odprawianiem rytuałów mających na celu zapewnienie urodzaju. Chrześcijaństwo zaadaptowało te obrzędy, nadając im nowe znaczenie i wpisując je w kalendarz liturgiczny.  Ostatki w Polsce obchodzone są na różne sposoby, w zależności od regionu. Na wsiach popularne były tzw. kuligi, czyli przejażdżki saniami, podczas których odwiedzano sąsiadów, śpiewano ludowe p...